CO DZIEJE SIĘ Z DUSZĄ W CHWILI ŚMIERCI? SĄD SZCZEGÓŁOWY
Wyobraźmy sobie człowieka, który właśnie umarł. Lekarz stwierdził zgon, bliscy przygotowują pogrzeb, a jego ciało zostanie złożone w grobie. Czy ten człowiek przestał istnieć? Czy jego dusza będzie czekała nieświadomie aż do końca świata? A może już w chwili śmierci rozstrzyga się coś, czego nie będzie można zmienić przez całą wieczność?
Kościół katolicki naucza, że bezpośrednio po śmierci każdy człowiek podlega sądowi szczegółowemu. Nie jest to pobożna legenda ani średniowieczne wyobrażenie. To nauka wiary, którą Kościół wyprowadza z Objawienia i wyjaśnia między innymi w Katechizmie, w punktach 1021-1022.
Najpierw musimy zrozumieć, czym jest dusza. Człowiek nie jest tylko ciałem, ale nie jest również duszą przypadkowo zamkniętą w ciele. Stanowimy jedność ciała i duszy. Dusza duchowa jest nieśmiertelna, dlatego nie ginie wraz ze śmiercią organizmu. W chwili śmierci następuje rozłączenie duszy i ciała. Ciało podlega rozkładowi, …
Duchowe Oblicze A co sie ma dziać ??? Umiera dusza i jest koniec istnienia. Zadnej w tym tajemnicy, Potwierdza to Biblia.
W KAŻDYM RÓŻAŃCU PROSISZ O POMOC W GODZINIE WŁASNEJ ŚMIERCI
Jest w „Zdrowaś Maryjo” prośba, którą powtarzamy przez całe życie, choć dotyczy jednej, nieznanej nam jeszcze godziny: „i w godzinę śmierci naszej”. Podczas pięciu dziesiątek Różańca wypowiadamy ją pięćdziesiąt razy. Prosimy Maryję o wstawiennictwo w chwili, której daty nie znamy i na której przebieg nie będziemy mieli pełnego wpływu.
To niezwykłe, jak spokojnie Kościół uczy nas mówić o śmierci. Bez ukrywania jej za pięknymi słowami, ale też bez odbierania człowiekowi nadziei. W codzienną modlitwę wpisuje troskę o ostatnią godzinę ziemskiego życia, ponieważ nie jest obojętne, w jakim stanie duszy staniemy przed Bogiem.
Dawna katolicka tradycja nazywała to troską o dobrą śmierć. Nie chodziło jednak przede wszystkim o śmierć bez bólu, w otoczeniu najbliższych, po długim życiu i z czasem na pożegnanie. Takich okoliczności nikt nie może sobie zagwarantować. Dobra śmierć w rozumieniu chrześcijańskim oznacza przede wszystkim odejście …
Duchowe ObliczeWiekszych Bzdur nie czytalem !!!!
Prezeska „Missio”, mianowana przez papieża Leona XIV, podtrzymuje swoje stanowisko: kobiety są powołane do kapłaństwa.
8 października papież Leon XIV mianował irlandzką siostrę Mary Teresę Barron na stanowisko przewodniczącej Papieskich Dzieł Misyjnych (Missio) oraz zastępczyni sekretarza watykańskiego Dykasterium ds. Ewangelizacji.
19 października powiedziała serwisowi EWTNNews.com: „Kim jestem, by stwierdzać, czy drzwi do kapłaństwa dla kobiet są otwarte, czy zamknięte?”.
„Dzisiejsze kobiety mogą usłyszeć powołanie do kapłaństwa” – powiedziała. „Dla mnie zatem chodzi o to, w jaki sposób my, jako Kościół, możemy ułatwić ten proces rozeznania?”.
Siostra Barron pragnie, aby Kościół towarzyszył kobietom, które czują się „powołane do kapłaństwa”. „Co robimy jako Kościół, aby towarzyszyć temu rozeznaniu i sprawdzić, czy rzeczywiście jest to to, do czego Duch Święty wzywa cały Kościół w tym momencie, czy też nie?” – zapytała.
Siostra Barron zacytowała dokument końcowy Synodu o synodalności …
Leliwa Jak rozumie ty masz intencje i jestes pełen łask..... Masakra !!!!
Prezeska „Missio”, mianowana przez papieża Leona XIV, podtrzymuje swoje stanowisko: kobiety są powołane do kapłaństwa.
8 października papież Leon XIV mianował irlandzką siostrę Mary Teresę Barron na stanowisko przewodniczącej Papieskich Dzieł Misyjnych (Missio) oraz zastępczyni sekretarza watykańskiego Dykasterium ds. Ewangelizacji.
19 października powiedziała serwisowi EWTNNews.com: „Kim jestem, by stwierdzać, czy drzwi do kapłaństwa dla kobiet są otwarte, czy zamknięte?”.
„Dzisiejsze kobiety mogą usłyszeć powołanie do kapłaństwa” – powiedziała. „Dla mnie zatem chodzi o to, w jaki sposób my, jako Kościół, możemy ułatwić ten proces rozeznania?”.
Siostra Barron pragnie, aby Kościół towarzyszył kobietom, które czują się „powołane do kapłaństwa”. „Co robimy jako Kościół, aby towarzyszyć temu rozeznaniu i sprawdzić, czy rzeczywiście jest to to, do czego Duch Święty wzywa cały Kościół w tym momencie, czy też nie?” – zapytała.
Siostra Barron zacytowała dokument końcowy Synodu o synodalności …
Leliwa Dziekuje za pomoc....
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA Baju baju.... Ja wczesnie ci napisalem ze zamykam temat. Popisze o tym z kims innym, wierzącym
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA Po smierci powiadasz ??? hahaha....
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA Ale inni sie modlą... Efektow zadnych
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA Nie widze zadnych efektow wiec i mocy nie ma
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA Mowisz modlitwa....... Czyli niewiele....
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA Ja scalpera lekarzowi z reki nie zabiore.......
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA Niestety...My swiata nie naprawimy
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA No... Mozna uzyc dowolnego kalibru
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA Nie wdaje sie w procedury ktore stosuja. Wazne jest ze postepuja haniebnie
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA Nie obchodzi mnie to...Wazne dla mnie sa fakty
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
„W pocie więc oblicza twego będziesz musiał zdobywać pożywienie, póki nie wrócisz do ziemi, z której zostałeś wzięty; bo prochem jesteś i w proch się obrócisz!”
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA Dlatego teraz smierc pnia mozgu jest ostatecznym werdyktem...
Pismo Święte nigdzie nie wspomina o tym, by Maria została wzięta z ciałem do nieba. Stan po śmierci: Zgodnie z tą doktryną, Maria po zakończeniu swojego ziemskiego życia zmarła i – podobnie jak inni ludzie – „śpi” w grobie, oczekując na powszechne zmartwychwstanie sprawiedliwych przy powtórnym przyjściu Chrystusa. Tradycja o pójściu Maryi do nieba z ciałem i duszą jest uznawana przez autorów tego nurtu za ludzką tradycję i dogmat ustanowiony przez Kościół katolicki (w 1950 roku przez Piusa XII), który nie ma oparcia w tekstach Nowego Testamentu
MEDALIK ŚW. BENEDYKTA Smierc pnia mozgu oznacza smierc ostateczną i nieodwracalną... Bajeczki o ktorych mowia wybudzeni sa niczym innym jak majakami konającego mozgu (tzw smierc kliniczna).. Po smierci mozgu nie ma powrotu..Nie ma bajeczek o tunelach i swietle. Smierc ostateczna weryfikuje bajeczki glownie katolikow o zyciu po zyciu. Gdy umrze swaidomosc wracamy do prochu- co zresztą potwierdza sama Biblia. Innej prawdy nie ma....