Świadectwo kobiety "niesakramentalnej"...
Boże błogosław za "Prawdę " głoszenia tak cudownego świadectwa autorkę tego jakże wzruszającego świadectwa , łzy podczas czytania płynęły same a mąż nie mógł dosłownie oddychać .
Pomimo że nie uczestniczę w pełni w sakramentach Kościoła, nie czuję się odepchnięta przez Pana, wręcz przeciwnie, jestem niekiedy bardzo zażenowana okazywaną mi miłością, dobrocią, czułością. I choćbym miała przyjąć Go na łożu śmierci, to wiem, że nie pozwoli na to, abym bez sakramentów odeszła z tego świata. To czekanie, tęsknota, jest darem, łaską. Spotkanie będzie cudowne. Wiem!
daj Boże tą Łaskę o to się modlimy dla ciebie nieznajoma a jakże bliska sercu "siostro"
"Zniewolenie diabelskie" O drodze od zniewolenia do wolności w Chrystusie.
Niech Bóg Błogosławi ciebie za umieszczenie tego świadectwa . Bogu dziękuję za odwagę tego małżeństwa i będę się dzieliła tym świadectwem z każdą osobą jaka przyjdzie do naszego domu. to ogromny "Dar" na ten czas dla wątpiących a umocnienie dla słabnących aby powstali "Mocni w Wierze "